Pokolenie Z rezygnuje z pracy biurowej z powodu negatywnego \u015brodowiska pracy i pogarszaj\u0105cego si\u0119 zdrowia psychicznego. Poszukiwanie r\u00f3wnowagi w pracy zdalnej.

20 mar 2023
Drogi Czytelniku,
Jest 23 stycznia 2021 roku i dziś myślałem o odejściu tylko jakieś pięć razy. Pogoda jest ponura, moje biuro właściwie nie ma okna, a życie jest po prostu wspaniałe… Czy o to właśnie chodzi w dorosłości?
Każdego ranka budzę się jakieś dwie godziny przed pracą, żeby spędzić godzinę na dojazdach do biura, dzieląc stęchłe powietrze tramwaju z innymi wymeczonymi duszami. Czasem naprawdę chciałbym móc użyć Expecto Patronum, żeby wydostać się z tej całej rutyny. Możesz pomyśleć, że spacer był opcją, jasne, ale to nie jest najlepszy pomysł, gdy na dworze jest -12°C, a sarajewski smog łaskocze Twoje płuca na wszelkie złe sposoby.
Skracając długą historię — przez większość dni przychodzę do biura pierwszy, wciąż śpiący i nie bardzo w nastroju do czegokolwiek. Problem w tym, że muszę czekać, aż ktoś ze starszych współpracowników przyjdzie i otworzy biuro — hura, dobrze spędzony czas. Piętnaście minut mija, współpracownik w końcu przychodzi i otwiera wrota piekła. Mój dzień pracy może się formalnie zacząć. Ale widzisz, to zimne piekło, bo w biurze nie ma ogrzewania. Pod koniec dnia pracy jestem wyczerpany, zamarznięty i wciąż godzinę drogi od domu, musząc powtarzać ten sam dojazd.

Dni mijają, stając się nie do odróżnienia od siebie. Moje zdrowie psychiczne pogarsza się szybciej, niż się spodziewałem, i nie potrafię znaleźć rozwiązania. Wszyscy moi przyjaciele mają podobne problemy i zaczynam dostrzegać pewien schemat. Może nie byliśmy stworzeni do spędzania 8 godzin dziennie w tym samym pokoju, siedząc za biurkiem?
Zaczynam marzyć o pracy z innej lokalizacji, bo sama praca nie była problemem — tylko sztywna tradycja pracy z biura. Moja rodzina ma piękne mieszkanie z widokiem na ośnieżone stoki olimpijskiej góry w pobliżu Sarajewa. Gdybym tylko mógł tam jechać i pracować, albo z coworkingu, naprawdę potrzebuję tylko laptopa i połączenia z internetem. Ostatecznie zdecydowałem się odejść z biura, stawiając na pierwszym miejscu to, co zostało z mojego zdrowia psychicznego, i szukać pracy zdalnej, która pozwoli mi pracować skądkolwiek chcę.
Mogę tylko powiedzieć, że praca biurowa naprawdę nie jest dla mnie, a jeśli dotrwałeś do tego momentu, zakładam, że myślimy podobnie. Chętnie poznam Twoje inne opcje i życzę Ci znalezienia wolności w pracy!
Pozdrawiam, Czytelniku!